twarz DJa schowana za kontrolerem

DJ

Moja przygoda za deckami to ponad 20 lat historii z korzeniami w kulturze hip-hopowej. Zaczynałem od produkcji muzyki, a rapowe albumy, które współtworzyłem, do dziś można znaleźć na Spotify. Konieczność przesłuchiwania setek winyli w poszukiwaniu idealnych sampli do bitów stała się fascynującą podróżą przez najróżniejsze gatunki, co niesamowicie poszerzyło moje horyzonty i wyrobiło szacunek do muzycznego rzemiosła. Ten etap poszukiwań zwieńczył wyjazd zarobkowy w czasach studenckich do Wielkiej Brytanii – to tam zarobiłem na swój pierwszy profesjonalny kontrabas na Akademię Muzyczną oraz wymarzony, pełny set DJ-ski.

Zaraz po powrocie rzuciłem się w wir klubowego życia, grając w kultowych białostockich miejscach, takich jak Loft (dzięki wsparciu legendy podlaskiego rapu, DJ-a Roballa) czy Herkulesy, by z czasem rozszerzyć działalność o wymagające eventy firmowe i prywatne. Dziś nie muszę już dźwigać 50-kilogramowych walizek z płytami; pracuję na nowoczesnym sprzęcie, ale fundament mojej pracy pozostaje niezmienny: absolutna miłość do dźwięku. Stając za konsoletą, łączę staroszkolne wyczucie rytmu, niezwykle szeroką znajomość muzyki i nowoczesną elastyczność, mając jeden główny cel – aby parkiet zawsze był pełen.